Miejsca

Karkonosze z dziećmi-Trasa 4: Zapora w Pilchowicach

autor Żona Lipiec 11, 2016 0 komentarzy
Zapora w Pilchowicach

Zapora w Pilchowicach to jedno z ciekawszych miejsc na Dolnym Śląsku. Nie jest położona w Karkonoszach, a na Pogórzu Sudeckim, jednak na tyle blisko, że można do niej dojechać od Karpacza w około 40 minut. Możecie się tam wybrać w ramach odpoczynku po dłuższej trasie, szczególnie że krajobraz Doliny Bobru jest zachwycający. Obawiałam się, czy dla moich dzieci będzie to taka atrakcja jak dla nas. Okazało się, że ogrom zapory oraz woda i góry w jednym miejscu zrobiły na nich ogromne wrażenie.

To miejsce w zasadzie było powodem, dla którego przyjechaliśmy na urlop w Karkonosze. Nie dlatego, że jesteśmy miłośnikami wielkich hydro budowli, ale dlatego, że jesteśmy miłośnikami… gier komputerowych. Wszystko urodziło się w mojej głowie za sprawą gry „Zaginięcie Ethana Cartera” polskiego studia „The Astronauts”. Marcin grał w nią późną jesienią dwa lata temu, a ja lubiłam go przy tym podglądać. To niesamowita, wciągająca, mroczna i tajemnicza gra-thriller. Polecam ją z ręką na sercu, bo choć nie lubię thrillerów, to ta gra ma takie zakończenie… ale TAKIE zakończenie, że myślisz potem o nim tygodniami. Ale wróćmy do tematu. Gra dzieje się właśnie na terenie Karkonoszy. Patrzyłam, jak Marcin gra i przypominałam sobie te 3 razy, kiedy byłam w Karkonoszach w różnych okresach mojego życia i jak było tam pięknie. Wiedziałam, że uda mi się Marcina na Karkonosze namówić, jeśli tylko wspomnę, że moglibyśmy podążyć szlakiem Ethana Cartera. (Prawdopodobnie i bez tego dałby się namówić, bo kocha góry tak samo jak ja, a w Karkonoszach jeszcze nie był.) Tak więc oto znaleźliśmy się w Pilchowicach.

Zapora w Pilchowicach

Budowę zapory rozpoczęto po wielkiej powodzi, która nawiedziła Dolinę Bobru pod koniec XIX wieku. Część mechanizmów działa do dziś, razem z elektrownią wodną. Zapora jest ogromna, robi niesamowite wrażenie, ale żadnej innej nie widziałam, więc mogę nie być obiektywna ;) Co ciekawe, dzieciom też się podobało. W wyniku budowy powstało ogromne Jezioro Pilchowickie (ta zatoka przy zaporze i którą możecie oglądać na zdjęciach to tylko jego część). Kocham góry, urodziłam się nad jeziorami i takie połączenie bardzo mi się spodobało. Widzieliśmy przystań żeglarską i kilka żaglówek i już mi się zamarzył rejs po tym zbiorniku wodnym.

Zapora w Pilchowicach

Jezioro Pilchowickie prezentuje się pięknie nawet przy kiepskiej pogodzie

Zapora w Pilchowicach

Widok na jezioro z zapory

Zapora w Pilchowicach

Korona zapory

Zapora w Pilchowicach

Elektrownia wodna

Zapora w Pilchowicach

Budynek elektrowni wodnej jest naprawdę spory, co tylko pokazuje, jak duża jest zapora

Dolina Bobru poniżej zapory

Dolina Bobru poniżej zapory

Ściana zapory

Widok na ścianę zapory

Zapora w Pilchowicach

Skały, skały, wszędzie skały

Zabytkowa stacja Pilchowice – Zapora

Dokładnie po przeciwnej stronie zatoki jeziora Pilchowickiego znajduje się zabytkowa stacja kolejowa. Można dojść do niej pieszo od zapory ok 1,5km albo podjechać samochodem. Kto grał w „Zaginięcie Ethana Cartera” rozpozna bez problemu krzywiznę peronu i drewniane, stylowe zadaszenie. Stąd roztacza się malowniczy widok na zaporę, jezioro i Karkonosze.

Zapora w Pilchowicach

Widok ze stacji na zaporę (po prawej) i Karkonosze (w środku)

Zapora w Pilchowicach

Góry i woda. Wszystko co kocham w jednym miejscu

Zapora Pilchowice

Zakrzywiony peron stacji

Stacja kolejowa Pilchowice

Zabytkowe drewniane zadaszenie peronu

Stacja kolejowa

Most kolejowy

Kawałek za stacją, w miejscu gdzie Bóbr wpada do jeziora, stoi stary most kolejowy. W grze ilość dziur między deskami w moście, przyprawiała o palpitacje serca. W rzeczywistości też dziur jest całkiem sporo i nie radziłabym tam wchodzić. Nawet dla tych pięknych widoków.

Zapora Pilchowice

Dziury w moście

Zapora w Pilchowicach

Fajna rzeka na spływ ;)

Zapora Pilchowice

 

Cała okolica jest tak piękna, że nie chciało nam się stamtąd odjeżdżać. Być może ta ocena jest zaburzona naszym doświadczeniem z grą, ale nie sądzę. Naprawdę warto zaplanować tu jedną z wycieczek. Góry i woda w jednym miejscu. Nie da się tego przecenić.

Inne artykuły z cyklu:

Trasa 1: Chojnik
Trasa 2: Wodospad Szklarki i Leśna Huta
Trasa 3: Szrenica
Trasa 5: Świątynia Wang i schronisko Samotnia

Może ci się też spodobać