Związki

Powinniście to robić, jeśli jesteście rodzicami!

autor Żona Sierpień 10, 2016 5 komentarzy
Nie myśleliście chyba, że to my!? Ukradłam to zdjęcie z jakiegoś serwisu stockowego ;)

Przeglądałam ostatnio zdjęcia z naszych wakacji w górach. Przeglądałam folder za folderem, kasowałam nieostre, wybierałam jedno z 10 podobnych i nagle coś mnie uderzyło.

Nie mogłam w to uwierzyć i przejrzałam jeszcze raz wszystkie zdjęcia. Dobrze mi się wydawało. Czegoś mi w tych zdjęciach brakowało. Czegoś, co powinno tam być, a nie było. Czegoś bardzo ważnego. Wiecie czego? Moich zdjęć z mężem.

Szewc bez butów chodzi

Lubię robić zdjęcia i świetnie się czuję w funkcji fotografa. Ale wiecie, co mówi przysłowie: szewc bez butów chodzi, a fotograf bez zdjęć ;) Dawno już się z tym pogodziłam, co przyszło mi dość łatwo, bo mało jest takich zdjęć na których się sobie podobam (znacie to?). Domyślacie się, co się stało? W moich folderach nie znalazłam naszych wspólnych zdjęć, bo ich nie zrobiłam!

To zdjęcie z czasów narzeczeńskich. Czasami nie mogę uwierzyć, jacy młodzi byliśmy :)

To zdjęcie z czasów narzeczeńskich. Czasami nie mogę uwierzyć, jacy młodzi byliśmy :)

 

W podróży poślubnej

W podróży poślubnej

Najlepsza rada, jaką dostałam

Kiedy zostałam mamą, dostałam jedną z najważniejszych rad ze wszystkich w całym moim życiu. Koleżanka powiedziała mi: „Z każdego miejsca, gdzie pojedziecie razem jako rodzina, przywieźcie chociaż jedno wspólne zdjęcie. Tylko wasze. Żadnych dzieci.” Kiedy pojawia się dziecko, jesteśmy w nim tak zakochani, że chcemy robić mu zdjęcia codziennie, żeby zachować te chwile na zawsze. Robimy setki zdjęć, tysiące. A jeśli robimy zdjęcia sobie, to zawsze razem z dzieckiem. Myślimy: „przecież nie jesteśmy już tylko we dwoje, jesteśmy rodziną i chcemy to wszystkim pokazać”. Tak łatwo zapominamy, że nadal jesteśmy parą. A uwierzcie mi, za kilkadziesiąt lat, z przyjemnością obejrzycie swoje zdjęcia i przywołacie te chwile i wspomnienia, kiedy byliście ze sobą szczęśliwi jako para. One będą wam przypominać, że ciągle jesteście dwójką kochających się ludzi, nie tylko rodzicami.

W dobie smartfonów zrobienie sobie selfie jest banalnie proste.

W dobie smartfonów zrobienie sobie selfie jest banalnie proste.

Przeglądając te zdjęcia dotarło do mnie, że w ciągu ostatnich kilku lat coraz więcej jest wyjazdów, z których nie przywieźliśmy ani jednego wspólnego zdjęcia! Oczywiście, natychmiast postanowiłam, że trzeba to zmienić i nieoczekiwanie przyszła mi z pomocą córka.

Teraz muszę się wam przyznać, że nie byłam do końca szczera. Nie jest prawdą, że nie znalazłam żadnego naszego zdjęcia z ostatniego wyjazdu. Mamy jedno, całkiem udane, zrobione przez naszą córkę! Bardzo mnie ucieszyło, że Klara zainteresowała się fotografią, widać, że z przyjemnością robi zdjęcia. A najlepsze, że to oznacza więcej naszych zdjęć w kolekcji. I to zdjęć jeszcze cenniejszych, bo zrobionych przez naszą córkę.

Kiedy dziecko jest już dostatecznie duże, zyskujecie prywatnego fotografa ;)

Kiedy dziecko jest już dostatecznie duże, zyskujecie prywatnego fotografa ;)

Dostałam świetną radę i będę się nią kierować, a dla was mam zadanie: zróbcie sobie choć jedno wspólne zdjęcie z wakacji.

Może ci się też spodobać

  • Fistan

    to stary problem fotografa :) trzeba nosić ze sobą jakiś ersatz statywu :)

  • Pragnienia Trzydziestolatki

    My jeszcze dzieci nie mamy więc na wszystkich zdjeciach jesteśmy razem :D

    • Dzięki ci za ten komentarz, bo dzięki niemu zajrzałam do tego wpisu po długim czasie i przypomniałam sobie, jakimi dzieciakami byliśmy 10 lat temu ;)
      Róbcie zdjęcia, będziecie mieli za kilka lat cudną pamiątkę ;)

      • Pragnienia Trzydziestolatki

        Czas mija nieuchronnie! :) Pozdrawiam!