Parenting

Prezent na Pierwszą Komunię? Nie, dziękuję

autor Żona Maj 2, 2015 0 komentarzy
https://www.flickr.com/photos/paullew/4665107951
Jestem katoliczką, a nawet – co ostatnio jest dość rzadkie – katoliczką praktykującą. Zdarzają mi się małe potknięcia, jakieś wagary od mszy świętej, jednak ciągle jakoś bardziej mi po drodze z Kościołem niż bez niego. Piszę to po to, żebyście dobrze zrozumieli, że bardzo istotne dla mnie są sakramenty.

Nie obrażam się, że ktoś mnie nie zaprosił na wesele, tylko cieszę się, jeśli mogę być na ślubie. Sakrament chrztu moich dzieci był dla mnie ważniejszy niż prezenty i pieniądze, dlatego zabroniliśmy rodzinie kupować drogich prezentów, tylko pamiątki. I kiedy słyszę w reklamie, że jakiś telefon za 1000zł będzie idealnym prezentem na Pierwszą Komunię dla mojego dziecka, to myślę sobie, że kogoś zdrowo popierdzieliło.

Bo niestety, nic mnie tak nie mierzi, jak ta cała doroczna farsa z Komuniami. Ta rewia prezentów, przyjęć, fryzur i strojów. Może was to nie dziwi, ale mi w głowie się nie mieści, żeby dać dziecku tak drogi prezent lub ekwiwalent w gotówce. Niechby chociaż był jakoś związany z tym świętem, jakąś pamiątką o wymiarze religijnym, ale smartfon? Konsola? Tablet? Dziękuję, postoję.

Nas ten szał dopadnie już za trzy lata i najchętniej zrezygnowałabym całkiem z prezentów. Jednak wiem, że nie żyjemy w próżni i nie chcę, żeby mojej córce zrobiło się przykro, kiedy pierwszego dnia Białego Tygodnia spotka się z kolegami i dowie się, że jest inna, dziwna i na pewno biedna. Chciałabym dać jej coś, co miałoby równie wielką wartość religijną, co materialną. Żeby było pamiątką na całe życie i przypominało jej bardziej o sakramencie w kościele, niż kolejnym głośnym i kolorowym dniu w jej życiu. Może się to wydawać niemożliwe do zrobienia, ale my już mamy pewien pomysł.

Pomysł nie jest bardzo oryginalny, sama zmałpowałam go od kogoś innego. Chyba nawet ostatnio staje się coraz bardziej popularny, co mnie cieszy. Na Pierwszą Komunię naszej córce zafundujemy… wycieczkę. Tak w zasadzie, to całej rodzinie zafundujemy. Nie wiem, kiedy dokładnie pojedziemy, ani na jak długo, za to dobrze wiemy gdzie: do Asyżu. To tam urodziła się, żyła i zmarła św. Klara, którą wybraliśmy naszej córce na patronkę. Mam jeszcze trzy lata na dopracowanie szczegółów, stworzenie planu, itd. Wiem, że chciałabym, żeby to nie była tylko zwykła wycieczka, ale prawdziwa pielgrzymka.

Czy nam się uda? Czy uda się znaleźć odpowiedni czas, czy będą pieniądze, czy nie zmienimy zdania? Jeśli za trzy lata nadal będę pisać tego bloga, na pewno zdam wam relację ;)

Zobaczcie, co rok temu proponował FAKT na prezenty komunijne. Medaliki i krzyżyki to już przeżytek. Podobno. Ciekawe, czy ktoś z was nosi jeszcze swój krzyżyk/medalik z komunii?

Zdjęcie: Flickr.com

Może ci się też spodobać