Po godzinach

Pokemon GO – 6 faktów, mitów i podpowiedzi

autor Mąż Lipiec 16, 2016 0 komentarzy
Pokemon GO

Tylko jeśli żyjecie gdzieś na totalnym odludziu, gdzie nie ma internetu i innych ludzi, mógł Was ominąć fakt pojawienia się nowej gry na telefony. Gry, której liczba aktywnych użytkowników przekroczyła liczbę osób używających twittera. Gry, która w ciągu niecałych dwóch tygodni stała się największym hitem wszech czasów jeżeli chodzi o systemy mobilne. Mówię oczywiście o Pokemon GO. Tytuł ten do dzisiaj nie był oficjalnie dostępny w Polsce. To już nie jest prawdą i możecie spokojnie zainstalować go sobie na swoich komórkach. Dlatego przygotowałem Wam dzisiaj listę 6 faktów, mitów i podpowiedzi o Pokemon GO.

1. Mit: Gra ma całkowity dostęp do mojego konta Google.

Rozpoczynając zabawę z grą należy założyć konto. Możemy zrobić to na dwa sposoby: używając konta Google lub rejestrując się na stronie Pokemon Trainer Club. Jeżeli użyliście pierwszego sposobu na systemie iOS, gra uzyskiwała pełny dostęp do konta Google, tzn. mogła zrobić wszystko, co chciała (np. wysłać maila lub zmienić informacje o Was). Był to błąd ze strony developera, który bardzo szybko naprawili. Google potwierdziło, że firma Niantic odpowiedzialna za stworzenie gry, nie używała żadnych dodatkowych informacji oprócz adresu e-mail. W tym momencie błąd jest już poprawiony, co możecie sprawdzić sami, wchodząc na tę stronę i szukając wpisu Pokemon Go Release.

2. Prawda: Pierwszym Pokemonem, którego się złapie, może być Pikachu

Po założeniu konta przywita nas trener i pojawią się trzy Pokemony: Charmander (ognisty), Bulbasaur (trawiasty/roślinny) i Squirtle (wodny). Są to dokładnie te same stworki, z których należało wybrać startowego Pokemona, w pierwszej odsłonie gry 20 lat temu. Dopiero w serialu animowanym pierwsze skrzypce zaczął grać Pikachu – żółty, elektryczny Pokemon, którego wielu z Was pewnie kojarzy. W Pokemon GO on również może być Waszym pierwszym podopiecznym. Po pojawieniu się wyżej wspomnianych 3 Pokemonów, nie łapcie żadnego z nich, a pójdźcie na krótki spacer. Charmander, Bulbasaur i Squirtle będą się co chwilę pojawiać koło Was. Za 4 albo 5 razem, dołączy do nich Pikachu i to właśnie jego będziecie mogli złapać:

Oczywiście, nawet jeżeli nie będzie on Waszym pierwszym wyborem, będziecie mogli go znaleźć w tradycyjny sposób – dużo chodząc.

3. Porada: Chodźcie na długie spacery, a znajdziecie więcej Pokemonów

Nasz cel jest bardzo prosty, tak jak we wszystkich grach i filmach z tej serii: „Złap je wszystkie”. Co oczywiście nie będzie proste. Na tę chwilę w grze jest 151 gatunków Pokemonów. W przyszłości będzie z pewnością więcej, bo przez 20 lat, seria doczekała się ponad 700 różnych stworków. Niektóre z nich zdobędziemy tylko przez wyewoluowanie ich ze słabszych Pokemonów dzięki ciastkom zdobywanym w grze. Ale większość znajdziemy dzięki długim spacerom. Na początku można złapać tylko podstawowe, niezbyt silne gatunki, ale im dalej odejdziemy od naszego domu, tym ciekawsze i rzadsze Pokemony znajdziemy.

To znakomity pomysł na rodzinną wycieczkę. Weźcie telefon (i koniecznie jakąś dodatkową baterię / powerbank, bo gra pobiera sporo energii) i ruszajcie na pieszą wycieczkę. Wówczas na mapie pojawią się tzw. Pokestopy – miejsca, które obdarują Was różnymi przedmiotami, a czasami też jajkami. Z nich wyklują się nowe Pokemony, ale nie od razu. Jajko należy włożyć do inkubatora i przejść z włączoną aplikacją od 2 do 10km (!) pieszo. Nie wystarczy wsiąść w samochód i przejechać tego dystansu – należy go przejść (ewentualnie przejechać rowerem). Aplikacja oprócz GPS korzysta również Pedometru i liczy Wasze kroki. Gracze oczywiście znaleźli już sposoby, żeby to obejść, ale nie o to chyba chodzi w tej grze? Uważajcie tylko, bo patrząc w ekran telefonu łatwo wpaść na coś lub na kogoś (bardzo prawdopodobne jest, że tym kimś może być inny trener Pokemonów ;) ).

4. Mit: gracze Pokemon GO giną i powodują wypadki

W ciągu paru dni od premiery gry, w różnych serwisach zaczęły pojawiać się informacje o wypadkach (czasem śmiertelnych) spowodowanych przez graczy Pokemon GO. Większość z nich okazała się nieprawdą, ale trzeba uważać i na niektórych trasach ekspresowych w USA już wyświetlane są przypomnienia żeby nie łapać Pokemonów w czasie jazdy. Jednak do tej pory nie było chyba śmiertelnych wypadków (a na pewno nie tyle, ile próbują nam wmówić tabloidy) – nikt nie spadł na razie z mostu łapiąc stworki. Natomiast prawdą jest, że ktoś znalazł ciało jakiejś osoby w rzece przy okazji grania.

Z pewnością dzięki grze zajdziecie w miejsca, o których nie wiedzieliście, że są w Waszej okolicy, albo zawędrujecie w nowe miejsca. Ważne jest nie tylko gdzie, ale też kiedy będziecie ich szukać.

Sama aplikacja przypomina żeby być ostrożnym

Sama aplikacja przypomina żeby być ostrożnym

 

5. Prawda: Rodzaje Pokemonów zależą nie tylko od miejsca

Pokemony wodne znajdziemy bliżej wody, a trawiaste tam, gdzie jest zielono. Ale to nie jedyna zależność, która jest w grze. Wspominałem już o odległości – im dalej zajdziecie tym większe prawdopodobieństwo że wpadniecie na ciekawszy i rzadszy gatunek. Pokemony, które wpadną Wam w ręce będą tym lepsze, im wyższy jest Wasz poziom w grze. A dodatkowo zależy to też od pory dnia i pogody!

Tak – nocne Pokemony znajdziecie częściej w nocy. Ale jakie było moje zaskoczenie, kiedy wychodząc z metra w czasie ulewy złapałem Electabuzza – elektrycznego Pokemona. Pojawił się akurat wtedy, bo zbliżała się burza! Tylko uważajcie i nie przesadzajcie z tymi spacerami w ulewach.

Electabuzza spotkałem wychodząc z metra w czasie burzy! Przypadek? Twórcy gry twierdzą żę nie

Electabuzza spotkałem wychodząc z metra w czasie burzy! Przypadek? Twórcy gry twierdzą że nie

6. Porada: Bawcie się dobrze!

Pamiętajcie – to przede wszystkim gra, która wciąga. Dzięki niej dzieciaki mają ochotę na spacery. Ba, sami jeżeli się wciągniecie będziecie szukać kolejnych powodów, żeby wyjść z domu czy zajść w nowe miejsca. Pozytywnych aspektów gry jest bardzo dużo, chociażby ciekawy pomysł jednego ze schronisk dla zwierząt w USA. Opiekunowie schroniska wymyślili, aby gracze zgłaszali się do nich po Pokemonowe Psy, które przy okazji poszukiwania stworków w okolicy, mogą być wyprowadzane na spacer przez graczy!

Nie dajcie się zniechęcić temu, że o Pokemon GO jest teraz tak dużo informacji. Wiem, że pierwszym odruchem może być zniechęcenie i zniecierpliwienie, ale jeżeli dacie grze szansę może okazać się, że będziecie się świetnie bawić z rodziną i znajomymi. My po obiedzie wybieramy się na poszukiwanie Pokemonów – dzisiaj rano widziałem w pobliżu Jigglypuffa, którego uwielbia Klara. Musimy go złapać!

p.s. Niestety, dziś chyba cała Polska chciała grać w Pokemony, bo serwery nie wytrzymały i gry nie udało nam się uruchomić. Wyszliśmy „tylko” na spacer. Ale – następnym razem… ;)

Grę można pobrać w AppStore na systemy iOS, albo Google Play na systemy Android. Instalujcie grę tylko z tych źródeł, bo pojawiło się już sporo oszustów i aplikacji z niebezpiecznym kodem.

Może ci się też spodobać