Po godzinach

Odwyk

autor Żona Październik 4, 2014 5 komentarzy
https://www.flickr.com/photos/azrasta/5088254388/in/photolist-i7XYjL-oYHm-aGsP14-51t5TC-8KCCKW-4hn47g-7PozJp-mBGj-84P71r-7HoeXV-UmBz-5NZzVJ-dphot9-ntNE-ahytco-ca5ZF-cBJ5d-5qz3ks-eqHuv-6NP8d6-aT9to6-9K3BPW-2PgAx-97oiDM-fo562E-HdurS-aibaen-7Nbvbk-KLWAb-maAU6-amWKZg-6buevW-6GjMcy-amWKYM-amWKX6-7acJMF-8DFBf3-MLnGM-abK4Bq-dGa2xi-2U9nA-bF4Yf7-6Knypk-hss2M-61kymQ-9kHQKs-f4HeM7-9ZVvhF-wdUm2-aRxNm
Miałam dziś chwilkę dla siebie. Filip na drzemce, Klara z tatą na Narodowym, obiad dochodził, dom wysprzątany – można sobie odsapnąć. Ale co tu robić? Może poczytam książkę, pomyślałam. Eee… jakoś mi się nie chce, wolę chyba poczytać blogi, mam kilkanaście nowych postów w bloglovinie. I wtedy do mnie dotarło. Ja, zamiast KSIĄŻKI wolę czytać BLOGI? Chyba naprawdę się uzależniłam.

Nawet mąż coś ostatnio zagajał, kiedy ostatnio czytałam książkę? No właśnie, kiedy? W wakacje? Nie, chyba jeszcze wcześniej. Nie, to niemożliwe, żebym nie przeczytała żadnej książki w przeciągu trzech miesięcy (książki dla dzieci czytane codziennie wieczorem do snu się nie liczą, umówmy się)! A jednak. I w dodatku nie potrafię sobie przypomnieć, jaką książkę ostatnio przeczytałam!*

Faktycznie, blogi ostatnio kradną mi każdą wolną minutę. Czytam naprawdę świetne blogi, które nie tylko mają coś ciekawego do powiedzenia, ale też pod względem jakości pisania są w czołówce, więc moja potrzeba czytania jest zaspokajana w 100%. Ale… no właśnie. Moja lista książek do przeczytania jest cholernie długa. I ciągle coś się na niej nowego pojawia.

A więc, drodzy państwo, koniec z tym. Czas się wziąć za siebie. Niniejszym nakładam na siebie szlaban blogowy. Przez najbliższy miesiąc żadnych blogów (dziewczyny, wybaczcie!). Zamiast tego będę czytać książki! Nie mam pojęcia, czy uda mi się przeczytać w miesiąc wszystkie książki z listy, ale chociaż mogę spróbować ;) Uwierzycie, że niektóre z nich czekają na liście już prawie dwa lata?

Moja lista książek do przeczytania:

DSC03548
Źle urodzone, Filip Springer (przeczytałam dwa rozdziały)
Smoleńsk, Teresa Torańska (zostały mi dwa rozdziały)
Ameryka nie istnieje, Wojciech Orliński (nie czytane)
Wyspa na prerii, Wojciech Cejrowski (zaczęte)
Para w ruch, Terry Pratchett (nie czytane)
Długa Ziemia, Terry Pratchett (jestem w połowie mniej więcej)
Włosi. Życie to teatr, Maciej A. Brzozowski (zaczęte)
Lampart, Giuseppe T. di Lampedusa (zaczęte)

A wy? Co przeczytaliście ostatnio? Może coś dorzucę do listy ;)

 

* sięgnąwszy głębiej w zakamarki pamięci przypomniałam sobie, że na wakacjach przeczytałam kilka rozdziałów „Włosi. Życie to teatr”. To tak dla jasności. Oczywiście, że jej nie skończyłam i nadal (!!!!) tkwi na liście ;)

Zdjęcie na samej górze: flickr.com

Może ci się też spodobać

  • A po Długiej Ziemi, Długa Wojna. I jeszcze zbiór opowiadań Pratchetta: Mgnienie Ekranu. A u mnie nie lepiej, chociaż tylu blogów nie czytam.

  • Magdalena Kozakiewicz

    Włosi. Życie to teatr wypożyczam od Ciebie jak tylko skończysz czytać! :)

  • Dominika Łach

    Skąd ja to znam – sterta książek do przeczytania, a ja nie wiem za którą się zabrać. No i oczywiście niejedna jest zaczęta i czeka na zmiłowanie :D Aktualnie, „Pod mocnym aniołem” Pilcha. A tak btw, podoba mi się u Ciebie, będę zaglądać częściej :)

    • Ja koniec końców poległam i nie przeczytałam NIC z tej listy ;) okazało sie że nie potrafię czytać na raty i w wolnej chwili ;)
      Witam w moich pieleszach – rozgość się ;)

      • Dominika Łach

        Ja zazwyczaj czytam w autobusach -prawie godzina w jedną stronę sama się nie zapełni :D
        Może kiedyś nadejdzie taki dzień, kiedy będziesz mogła odfajkować wszystkie te książki jako przeczytane :)