Jedzenie

Najlepsza domowa pizza na świecie!

autor Żona Kwiecień 11, 2015 1 komentarz
DSC04894
Kiedy tworzyłam mój cykl o kuchni włoskiej, przyszło mi do głowy, że powinnam jako pierwszą umieścić w nim pizzę. Pizza to w końcu najbardziej rozpoznawalna potrawa kuchni włoskiej, znana i lubiana na całym świecie. Powstrzymała mnie skromność, bo jak może moja domowa pizza równać się z tymi prawdziwie włoskimi, gdzie jej do prawdziwej pizzy neapolitańskiej?

Prawie każdy ma swój sprawdzony sposób na domową pizzę (nawet jeśli jest to numer telefonu do sprawdzonej pizzerii) a ja swojego szukałam dość długo, a w zasadzie dobrego przepisu na ciasto, które w mojej pizzy jest kluczowe.

O ile w restauracji jestem pizzowym klasykiem – uwielbiam prawdziwą neapolitańską pizzę, opiekaną w piecu palonym drewnem, na cienkim kruchym cieście i w składnikach też jestem za klasyką klasyk – dla mnie najlepszą pizzą jest Margherita. Dotąd najlepszą pizzę Margheritę jadłam na Sardynii i w warszawskiej restauracji Mąka i Woda. W domu jestem mniejszą tradycjonalistką. Nie mam pieca tylko kuchenkę, nie mam ciasta z neapolitańskich drożdży, sosu pomidorowego San Marzano i mozarelli z mleka bawolic. Na mojej domowej pizzy lubię mieć składniki, o których pewnie normalny Włoch by nie pomyślał: boczek, cebulę, sos pomidorowy z koncentratu(!), pieczarki, oliwki i do tego ser typu Gouda. No i ciasto – po wielu próbach znalazłam wreszcie to najlepsze, które zawsze się udaje.

Przepis na najlepszą domową pizzę na świecie:

DSC04889

Składniki na ciasto:

50g świeżych drożdży
300ml ciepłej wody (ok 40 stopni Celsjusza)
500g mąki (ja używam tortowej, ale najlepsza będzie mąka do pizzy)
5-6g soli

DSC04890

Składniki na sos:

Ok 1/3 szklanki koncentratu pomidorowego rozprowadzonego w wodzie (ma być ok szklanki gotowego sosu)
1 ząbek czosnku
Pół łyżeczki oregano
Łyżka oliwy
Cukier, sól, pieprz

DSC04888

Składniki na pizzę, czyli dodatki – wedle gustu, ja daję takie:

Ok 350g sera typu Gouda
Pieczarki
Czarne oliwki
Boczek lub peperoni
Cebula

Przygotowanie:

1. Rozpuszczam drożdże w ciepłej wodzie i odstawiam na ok 20 minut, żeby trochę popracowały.
2. Przygotowuję sos. Do rondelka wlewam oliwę z oliwek i lekko podgrzewam, dodaję sprasowany czosnek i oregano. Kiedy czosnek zacznie skwierczeć wlewam rozrobiony z wodą koncentrat pomidorowy. Mieszam, doprawiam do smaku solą, pieprzem i cukrem, doprowadzam do wrzenia i odstawiam do ostygnięcia.
3. Do dużej miski wsypuję mąkę i sól. Dodaję rozpuszczone drożdże i wyrabiam ciasto. Moje zawsze jest lekko klejące. Oprószam mąką i zostawiam do wyrośnięcia w misce na ok pół godziny, w tym czasie powinno podwoić swoją objętość.
4. Przygotowuję składniki: tarkuję ser na grubych oczkach, pieczarki kroję w cieniutkie plasterki, tak samo oliwki i cebulę. Jeśli używam boczku, kroję go na paski.
5. Z przygotowanego ciasta zawsze wychodzą mi dwie pizze: jedna o wielkości blachy piekarnika i druga którą przygotowuję w okrągłej foremce. Możecie całe ciasto zużyć na jedną blachę i będzie wtedy grube, my jednak wolimy kiedy spód jest cienki.
6. Na rozciągnięty spód rozprowadzam sos pomidorowy, potem kładę ser żółty. Taka kolejność jest jedynie słuszna, jeśli nie chcemy pod warstwą rozpuszczonego sera mieć ugotowanych dodatków. Dopiero na ser kładziemy dodatki takie jakie lubimy, dzięki temu kiełbasa czy boczek będą chrupiące, a z pieczarek odparuje woda i nie zrobi nam powodzi.
7. Ja swoją pizzę piekę ok 20 minut w temperaturze 150 stopni, ALE: mój piekarnik jest bardzo specyficzny, zawsze ustawiam temperaturę o 20-30 stopni niższą niż w przepisie, więc wy spokojnie ustawcie sobie 175 stopni. Kontrolujcie swoją pizzę, mając na względzie że każdy piekarnik jest inny i znajdźcie swoją idealną temperaturę i czas pieczenia ;)

Po takiej kalorycznej wyżerce przyda się jakiś efektywny sposób spalenia kalorii. Zalecam skakanie na skakance przez 10 minut ;)

Baci! (czyli buziaki ;) )

DSC04892

DSC04895

DSC04896

Może ci się też spodobać

  • kozakiewicz halina

    ja robiłam pizze z kiełbasą salami bo mi za dużo zostały i musiałam coś wymyślić żeby nie zmarnować i wyszły bardzo dobre