ParentingTrochę żartemZwiązki

Mężczyźni, którzy mają wszystko

autor Żona Luty 16, 2016 0 komentarzy
8178863433_7cc6d93d1b_k
Wydaje się że takie sytuacje nie powinny się już zdarzać. Nie w XXI wieku. Ale jednak te sytuacje miały miejsce. I nie były to odosobnione przypadki. Słyszeliśmy, że innym też się zdarzały. Wciąż się zdarzają i wydaje się, że jeszcze długo będą się zdarzać.

Zdarzyło się tak, że tuż po naszym ślubie mój mąż poszedł na rozmowę w sprawie pracy. W trakcie rozmowy nieopatrznie zdradził się z tym, że jest młodym mężem i niemal natychmiast z ust prowadzącej spotkanie padło pytanie: czy i kiedy planuje założyć rodzinę. Na innej rozmowie wspomniał, że ma małe dziecko i prowadzący, tym razem mężczyzna, zapytał, czy jest świadomy, że ta praca wymaga częstych zagranicznych wyjazdów i jak w takim razie wyobraża sobie zostawienie tak małego dziecka w domu. Szok, prawda? To naprawdę oburzające! A wydawałoby się, że mamy równouprawnienie, że takie sytuacje nie powinny się już zdarzać. To brzmi tak niewiarygodnie, że aż ciężko w to uwierzyć. Uwierzylibyście? Raczej nie, prawda? I… mielibyście rację, niestety. Bo te sytuacje nie przytrafiły się mojemu mężowi. One się mnie przytrafiły. Teraz już brzmi bardziej realnie, prawda?

Jeśli opisy tych rozmów o pracę wydały wam się abstrakcyjne, to warto sobie uświadomić, że istnieje mnóstwo pytań, których ojcowie nigdy nie usłyszą, a które matki słyszą ciągle. „Jak sobie radzisz pracując i wychowując dziecko?” „Kiedy ty masz czas na to wszystko z małym dzieckiem?” „Jak możesz ciągle wyjeżdżać i zostawiać małe dziecko w domu? Nie żal ci?” Słyszymy to tak często, że do tego przywykłyśmy. Nie oburzają nas, nie wywołują protestu. W dodatku te pytania każą nam myśleć, że jeśli chcemy spełniać się zawodowo i być przy tym dobrymi matkami, to coś z nami nie tak. Że macierzyństwo to ciągły kompromis, ciągły wybór między własnym szczęściem a szczęściem dziecka. Że nie możemy mieć wszystkiego. Tymczasem mężczyźni mogą.

Mężczyzna, który ma to wszystko

Kobieta, która ma wszystko: ciekawą i rozwijającą pracę, czuje się spełnioną matką i żoną, a do tego znajduje jeszcze czas na swoje pasje, to jest taki ewenement, że od razu buduje się dla niej piedestał. Albo pokazuje jako dziwadło. Mężczyzna, który ma wszystko, to po prostu szczęśliwy i spełniony człowiek. Ten absurdalny sposób myślenia bezlitośnie obnaża fantastyczny profil na Twitterze o przewrotnej nazwie „Man who has it all”. Osoba, która prowadzi to konto (najprawdopodobniej mąż i ojciec trójki dzieci, pracujący zawodowo – jego tożsamość nie jest znana) publikuje porady dla mężczyzn miotających się między pracą a rodzicielstwem.

 

Zwykle adresatami takich rad są kobiety, ale tu role zostały zamienione i do mężczyzn skierowane są te wszystkie bardzo odkrywcze i pomocne rady, jak być zadbaną panią domu, szczęśliwą matką i kobietą sukcesu, które wylewają się z magazynów dla kobiet. W rezultacie dostajemy treść absurdalną, ale śmieszną i skłaniającą do myślenia. Bo ten profil przecież nie jest dla mężczyzn, ale dla kobiet. Skoro te rady zaadresowane do mężczyzn wydają nam się absurdalne, to powinny wydawać nam się tak samo absurdalne skierowane do nas, kobiet. Powinnyśmy to sobie uświadomić i nie pozwalać na ten sposób myślenia, który przecież najczęściej mieszka w naszej – kobiecej – głowie. Ale jest też druga strona medalu.

Porady dotyczące prowadzenia domu, czy wychowywania dzieci są naprawdę zabawne, ale niosą też inne przesłanie. Podczas gdy my, kobiety często oburzamy się nierównym traktowaniem nas jako pracowników, w ten sam sposób traktujemy mężczyzn w naszych domach. Czy nie jest tak, że oburzamy się, kiedy w pracy mężczyźni dają nam odczuć, że są bardziej kompetentni, a same nie dajemy mężowi zmienić pieluchy, bo według nas on to robi źle?

Jakiekolwiek wy przesłanie znajdziecie, obserwujcie i czytajcie Man who has it all. Polecam!

Konto na twitterze: https://twitter.com/manwhohasitall
Profil na facebooku: https://www.facebook.com/MANWHOHASITALL/
Tumblr: http://manwhohasitall.tumblr.com/

p.s. Długo się zastanawiałam, jak należałoby najcelniej przetłumaczyć nazwę tego kanału, bo chyba dosłowne tłumaczenie: Mężczyzna, który ma wszystko, nie do końca oddaje sens, ale pasowało mi do tekstu. Gdybyśmy mówili tu o kobietach, to najbliższe temu byłyby określenia: idealna mama, perfekcyjna żona, i inne podobne.

Zdjęcie

Może ci się też spodobać