Trochę żartemZwiązki

Po męsku

autor Żona Marzec 18, 2014 10 komentarzy
kaktus
Wiadomo, że kobieta i mężczyzna mocno się między sobą różnią. W różnych sprawach. Na przykład, różnie rozmawiają przez telefon i zupełnie nie zagracają sobie pamięci tzw. „rozmowami o niczym”. Przykład? Proszę bardzo.

(Mąż rozmawia z siostrą przez telefon, wyłapuję strzępki słów, coś tam ustalają)

– No, i co twoja siostra chciała? – pytam, kiedy już się rozłączył.
– A nic.
– Jak to nic? Gadaliście 2 minuty i mówisz mi, że nic?
(Dla tych, którym się wydaje, że 2 minuty to bardzo krótko, pragnę przypomnieć o pewnej promocji w zamierzchłych czasach, kiedy jedna z sieci komórkowych charge’owała klientów za rozmowy dopiero po 5 sekundzie. Moja koleżanka potrafiła w ten sposób umówić się z chłopakiem ustalając czas i miejsce oraz kto ma zrobić jakie zakupy. Albo zapytajcie radiowca, czy 2 minuty gadki szmatki na antenie to taka sobie tylko chwilka)
– No, nic takiego, takie tam.
– A gadaliście o tym?
– A, no tak. Mówiła, że zrobi.
– A jeszcze o tamtym?
– A, o tym też.
– A słyszałam coś o tamtym jeszcze.
– No tak, o tamtym też.

Ręce opadają.

Albo:

– Ciekawe kiedy nasi znajomi się przeprowadzają, i czy w ogóle? – rzucam w stronę męża,  zmywając naczynia.
– A nie wiem. A nie, czekaj, wiem! Rozmawiałem z Moniką na fejsie w zeszłym tygodniu i mówiła, że za jakiś miesiąc.
– Ale tam, gdzie mieli, na Wolę?
– Chyba tak, nie wiem.
– No i ciekawe co z kotami. Będą mogli zabrać?
– Nie wiem…
– A jak Moniki noga? Lepiej? Może chodzić? Pewnie ma usztywnioną?
– Nie wiem. Coś tam pisała, że skacze na jednej to chyba jeszcze nie może chodzić.
– Zaraz, zaraz, to jak ty z nią rozmawiałeś, skoro nic nie wiesz?
– Daj mi spokój! – denerwuje się w tym miejscu mój mąż – Ja jestem facetem! Ja nie rozmawiam po kobiecemu!

 

Może ci się też spodobać

  • Monika

    hahaha no dobra padłam :D

    • Teraz mi się dostanie z dwóch stron tak? :P

      • Monika

        żebyś wiedział że tak! więcej z Tobą nie będę gadać:P będziesz się wszystkiego dowiadywał od żony ;)

        • Gadaliśmy parę minut, zapytałem jak się czujesz, jak dajecie sobie radę, jak dzieciaki ;) Naprawdę nie sądziłem że potem w domu będę musiał brać udział w teleturnieju: Milionerzy: Monika Edition . Nawet nie miałem żadnego koła ratunkowego :P

  • E tam, gadałem z nim przez ostatnią godzinę i było całkiem do rzeczy, co prawda pod koniec zaczął coś opowiadać o klockach Lego, ale poza tym było zupełnie normalnie.

  • Tutaj masz dokładnie wszystko wyjaśnione jak to działa: http://www.youtube.com/watch?v=3XjUFYxSxDk :)

  • Jak dobrze wiedzieć, że to szerszy problem a nie tylko u nas w domu… problem wypytywania przez żony po rozmowach, w których „nic” się nie słyszało :)

    • Agnieszka Krupińska

      Dobrze wiedzieć, że nie jestem osamotniona ;)

  • Edyta Piotrowska

    O kurcze to ja chyba jestem facetem :O Moje rozmowy wyglądają identycznie jak Twojego męża, za to mój później dopytuje co, po co, jak i dlaczego heh

  • Potwierdzam :) Ja, jako kobieta chcę prowadzić dialog i wygląda to tak, że strona męska mówi jakieś tam „A”, ja odpowiadam „tak, zgadzam się, bo A jest lepsze od B”. I słyszę „no przecież właśnie to powiedziałem!”. Męskiemu mózgowi wystarczyłoby odpowiedź pt. „aha”. :D