Bardzo serio

Lato

autor Żona Czerwiec 26, 2015 0 komentarzy
DSC05447
Moje najwcześniejsze wspomnienia z lata? Jezioro, do którego jechaliśmy pociągiem, potem 1,5 km spaceru od stacji. Kiedy o tym myślę, to całe moje dziecięco-nastoletnie życie spędziłam nad jeziorami i nie macie pojęcia, jak mi ich tu w Warszawie brakuje. Jezior i lasów.

Każdy dzień wakacji wyglądał niemal identycznie: wstawałam rano, robiłam kanapki, pakowałam plecak i szłam nad jezioro. Wracałam dopiero pod wieczór. Najpierw chodziłam ze starszymi siostrami, a potem, kiedy byłam większa, chodziłam sama (i z koleżankami). Miałam wtedy jakieś 12-13 lat!

Tego lata (jeśli jeszcze przyjdzie) mam do zrealizowania kilka planów. Przede wszystkim chcę przeczytać dużo książek. Wmawiam sobie, że nie mam czasu, ale mam – tylko marnotrawię go na inne rzeczy. Chcę porobić masę rzeczy z dziećmi, ale o tym napiszę niedługo. Ale tego lata nie uznam za udane, jeśli nie wykąpię się choć raz w jeziorze.

Macie jakieś ciekawe projekty na lato?


To już ostatni wpis w ramach ostatniego już wyzwania blogowego Uli z bloga Sen Mai. Było to dość wymagające wyzwanie, cieszę się ogromnie, że podołałam. Mam nadzieję, że dla was wyzwaniem NIE BYŁO czytanie moich tekstów ;)

 

Może ci się też spodobać