ParentingTrochę żartem

Jak mogłam to zrobić? Od niewinności do zbrodni w 4 krokach

autor Żona Luty 4, 2016 0 komentarzy
12651806473_a2c6812372_k
Na początku wiesz, że nie jesteś w stanie nigdy tego zrobić. Podskórnie czujesz, że to jest złe, odrażające, wbrew twojej naturze. Pogardzasz wszystkimi, którzy byli zbyt słabi, by się temu przeciwstawić. Ty wiesz, że twoja pewność siebie nie jest pusta. Ty nie jesteś takim człowiekiem. Ale prędzej czy później przychodzi ten moment. Pokusa by to zrobić jest zbyt duża.

To nigdy nie zaczyna się od pójścia na całość. Najpierw są drobnostki, z pozoru niewinne. Zdaje ci się, że wszystko masz pod kontrolą. Tłumaczysz sobie, że przecież nic takiego się nie stanie. Wszystko będzie dobrze. I na ogół jest. Co tylko zachęca cię, żeby za każdym razem posunąć się o krok dalej.

Krok pierwszy

Żeby był krok pierwszy, musi być sytuacja. Inna, wyjątkowa. Tłumaczysz sobie, że to konieczność, że inaczej się nie da, ale przecież dobrze wiesz, że inaczej oznacza trudniej i dłużej, a ty po prostu jesteś zbyt niecierpliwa. Poza tym, to przecież tylko chwila, co złego może się stać w ciągu tych 5 minut? Upewniłaś się, że wszystko jest bardzo dokładnie zabezpieczone, co daje ci złudne poczucie kontrolowania sytuacji. Pozostajesz bezkarna i przy następnej okazji mniej się już wahasz. Robisz to częściej i dłużej.

Krok drugi

Poprzednie razy były spontaniczne i wymuszone sytuacją. Tym razem więc przygotowujesz się bardzo starannie. Żadnych przypadków, wszystko musi pójść zgodnie z planem. Serce ci wali jak oszalałe. Szalejesz z niepokoju. Wyobrażasz sobie to wszystko, co może się po drodze zawalić. Wszystkimi siłami starasz się nie oglądać za siebie. 10 minut strachu i… wszystko jest w porządku.

Krok trzeci

Ośmielona poprzednimi przypadkami, zaczynasz chcieć więcej. Strach jest z tobą nadal, ale jesteś zachwycona możliwościami jakie się przed tobą otwierają. Przekonujesz siebie, że to wcale nie za wcześnie. Poza tym to tylko pół godziny. Co złego może się stać? Starasz się nie dopuszczać do myśli wszystkich złych scenariuszy. Zanim to zrobisz, upewniasz się, że wszystko jest bezpieczne. Bierzesz głęboki oddech i zamykasz drzwi na klucz.

Krok czwarty

Tkwisz w tym już zbyt głęboko. Nie widzisz już zagrożeń, nie dopuszczasz nawet myśli, że coś może pójść nie tak. Nie czujesz wyrzutów sumienia, nie dręczy cię niepokój. Tym razem się nie spieszysz. Działasz spokojnie, z pewnością, że nic złego się nie wydarzy. Wkroczyłaś na ścieżkę bez powrotu. Nawet nie wiesz, że już jesteś zdegenerowana. Nie czujesz, jak bardzo przesunęły się twoje granice moralności. Nie masz zamiaru przestać. Nie potrafisz już przestać. Jesteś gotowa.

Jesteś gotowa, żeby zostawić dziecko same w domu.

 

Jak zostawić dziecko same w domu?

Krok 1: Jest duży mróz, dziecko zasnęło w foteliku, a ty musisz wyskoczyć do sklepu po bułki. Parkujesz tuż przy wejściu do sklepu i wbiegasz do środka. Wracasz po minucie z bułkami. Im starsze jest dziecko, tym łatwiej jest ci je zostawić. Nawet na całe 10 minut.

Krok 2: Jesteście na osiedlowym placu zabaw. Ty musisz wrócić z młodszym do domu, ale starsze, lat ok 6 nie chce wracać. Upewniasz się, że dziecko wie, co zrobić i starasz się nie okazywać niepokoju, że coś się może wydarzyć na odcinku tych 100 metrów do waszego mieszkania. Osiedle jest ogrodzone i strzeżone, co tylko trochę cię uspokaja. Serce próbuje wyskoczyć ci z piersi przez całe straszne 10 minut.

Krok 3: Starsze dziecko jest chore, a ty z młodszym musisz wyjść. Upewniasz się, że nic nie gotuje się na ogniu, włączasz dziecku bajki i masz nadzieję, że przez te pół godziny wszystko będzie dobrze. Wracasz. Dziecko nadal ogląda bajki i wygląda jakby nie zauważyło, że ciebie nie było.

Krok 4: Musisz iść z młodszym do lekarza. Oznajmiasz starszemu prawie 7 letniemu dziecku, że zostaje samo w domu. Wychodzisz, a po powrocie zastajesz dziecko w kuchni, słuchające muzyki z radia, które samo obsłużyło. Dodatkowo, dziecko raczy cię informacją, że było głodne i zrobiło sobie kanapkę.

Zdjęcie zrobione w więzieniu Alcatraz – autorstwa Marco Cortese

Może ci się też spodobać