ParentingPo godzinach

Co łączy Dzwoneczka i Strażników Galaktyki?

autor Żona Sierpień 28, 2014 2 Komentarzy
guardians_of_the_galaxy_movie
To się jeszcze nie zdarzyło. Być dwa razy w kinie tego samego dnia to dla rodzica rozpusta. Kocham chodzić do kina, oglądając film w kinie przeżywamy go inaczej niż na ekranie telewizora czy komputera, a muzyka lecąca z dobrego systemu dźwiękowego zapada głęboko w pamięć. Nigdy nie mam problemów z rozpoznaniem muzyki z filmu, który widziałam w kinie.


Ale film to nie wszystko. Dla mnie wyjście do kina jest jak rytuał, w którym ważny jest nie tylko film. Lubię posiedzieć kilka minut przed seansem na kanapie, kupić obowiązkowy popcorn, pooglądać plakaty filmowe, chłonąć magiczną atmosferę tego miejsca. Bo dla mnie kino, nie tylko jako miejsce, ale jako cały proces produkcji filmu po jego końcowy efekt – to magia.

A więc byłam wczoraj dwa razy w kinie. Wczoraj była środa, mój ulubiony dzień tygodnia ;) bo wtedy w Cinema City – kinie, które mam najbliżej – bilety są tańsze. Środa to jest też dzień, w którym mój mąż pracuje w domu. W środy robimy więc sporo rzeczy rodzinnie, ale wczoraj wyjątkowo czas wolny był tylko dla mnie i dla Klary. Zabrałam córkę na Dzwoneczka.

dzwoneczek

Źródło: imdb.com

Lubię tę serię, serio ;) , i z ogromną przyjemnością poszłam z córką na ten film. Cała seria o Dzwoneczku jest wyjątkowa, każdy kolejny film jest równie dobry jak poprzedni, każdy opowiada o ważnych sprawach, o wyjątkowych sprawach: o talencie, który ma każdy z nas, o marzeniach, które warto realizować mimo przeciwności, o przyjaźni, która pozwala dokonywać rzeczy niemożliwych, o pokonywaniu własnych słabości. To wszystko przyprawione sporą dozą dobrego humoru i kilkoma momentami grozy. I prześliczną animacją. Wszystko zawsze kończy się dobrze, bo są przyjaciele, na których pomoc można zawsze liczyć. Nowy Dzwoneczek i tajemnica piratów kontynuuje tę konwencję. Nadal na bardzo dobrym poziomie, nadal z humorem i z ważnym przesłaniem. My się bawiłyśmy znakomicie!

guardians_of_the_galaxy_poster

Źródło: imdb.com

A wieczorem, jak dzieci już spały, albo prawie spały, pojechałam do kina jeszcze jeden raz. Już myślałam, że mi się nie uda zobaczyć tego filmu w kinie, bo ostatnio wolnego czasu mamy jak na lekarstwo, ale się udało. Jako zdekonspirowany geek poszłam więc na Strażników Galaktyki, choć jedyne co o nim wiedziałam, to że jest na podstawie komiksów od Marvela. A ja kocham ich ostatnie produkcje, z Avengersami i X-Menami na czele, więc i to zobaczyć musiałam. Koniecznie w kinie. I koniecznie w 3D. Siedzę i zastanawiam się, co o nim napisać i… nie znajduję żadnych słów poza FANTASTYCZNY! Fantastyczna konwencja, fantastyczna przygoda, fantastyczne widowisko, fantastyczny humor. Im więcej o nim myślę, tym bardziej mi się podoba a już dałam mu 9 (rewelacyjny) na filmwebie. Jeśli więc lubicie filmy przygodowe sci-fi w stylu Star Trek to zdecydowanie powinniście go zobaczyć. Ja już wiem, że na pewno obejrzę go jeszcze niejeden raz, bo mam zamiar kupić go na Blue-ray.

groot

Źródło: imdb.com

 

Acha, co do tytułowego pytania: co łączy Dzwoneczka i Strażników galaktyki? Odpowiedź brzmi: nic. No, może, poza magią. Bo oba filmy obejrzałam jak zaczarowana ;)

 

Może ci się też spodobać

  • Dzwoneczka będę musiał kiedyś nadrobić, a Strażnicy… jak wyszedłem z kina to stwierdziłem że Avengersi podobali mi się trochę bardziej, ale im dłużej o tym myślę, to Guardiansi mają coś w sobie że mam ochotę już teraz obejrzeć ten film jeszcze raz, a Avengersów częściej niż raz na pół roku raczej nie będę oglądał.
    Ten film naprawdę ma w sobie potencjał bycia dla obecnego pokolenia, czymś czym były Gwiezdne Wojny dla naszego.
    Czekam na kolejną część i BluRaya… kurcze może jednak jakiś zestaw Lego z Guardians of the Galaxy? :D

    • Sam chyba słyszysz jak bardzo geekowo to brzmi ;)))