Po godzinachTrochę żartem

Być jak bloger

autor Żona Sierpień 31, 2014 4 komentarze
Sky is the limit
Bloger, to jest Ktoś. Być blogerem, to jak wygrać w lotto. Każdy chciałby być jak bloger. A na pewno ja.

Być jak Nishka. Zabawna i chuda. Za pomocą ciekawego* poczucia humoru i socjologicznej wiedzy, a także (nie da się ukryć) błyskotliwej inteligencji wywoływać w internetach burzliwe dyskusje na setki komentarzy. Zawsze grzecznie i miło. Bez hejtu.
*Z tym poczuciem humoru jest jak z kobiecą urodą. Jeśli nie chcesz wprost powiedzieć, że ktoś jest dziwny i w zasadzie sama nie wiesz, czy jest tak brzydki, że aż ładny czy może tak ładny, że aż brzydki, mówisz: hmm, ma taką ciekawą urodę.

Być jak Lucy. Pisać o zwykłych codziennych sprawach w sposób zabawny i inteligentny. A o tych ważnych na takim poziomie abstrakcji, że myśląc o tym przeciążasz sobie zastały na urlopie macierzyńskim mózg. Jej teksty to świetne ćwiczenie dla matczynego mózgu, który jak wiadomo myśli tylko o pieluszkach i ciuszkach.

Być Marleną z makóweczek. Nie, nie. Nie chcę być JAK ona. Chcę być NIĄ. Choć przez jeden dzień żyć jej cudownym życiem, które pokazuje nam na blogu. Mieć cudowne, grzeczne, pięknie ubrane dzieci. Wspaniałego męża. Własny dom. Choć niektórzy zarzucają jej, że jest zbyt idealna, to przecież tylko wycinek tego, jak naprawdę żyje. Każdy z nas powinien tak patrzeć na swoje życie – jako kolorowe, piękne i cudowne. Co mi przypomina, że chciałabym też…

Być jak szczesliva. Być nastawioną pozytywnie (zawsze pozytywnie) do życia i do tego co nam przyniesie. Doceniać każdy moment szczęścia, w każdym zdarzeniu dostrzegać pozytywne strony. Być tak pozytywną, że to się aż roznosi po całym internecie.

Mieć styl jak Radzka. Niepowtarzalny i taki trochę retro. Zawsze wiedzieć, co z czym spasować, nawet tanią plastykową torebkę z TESCO. Do tego trzeba dołożyć jej pasję i zaangażowanie w szerzenie wiedzy o świecie mody.

Zachęcam was do zajrzenia na wspomniane blogi i vloga (po to zresztą dałam wam linki). Wrzućcie dziewczynom trochę papu, a przynajmniej czytajcie/oglądajcie. Niech im statystyki rosną a profile facebookowe puchną ;)

Wiecie, że dziś jest Blog Day??? Ja też nie wiedziałam aż do przedwczoraj. Ale skoro się już dowiedziałam, to nie mogłam przecież nie uczcić mojego pierwszego Dnia Blogera i wybrałam się na piknik blogerów Blog Air w bardzo ciekawym miejscu. Bloger (tzn. ja) został uczczony wypiciem dwóch kubków soczków, jednej herbaty z żelkami, zjedzeniem serka paneer w sosie pomidorowym (ale bez serka) oraz uściśnięciem ręki kilku znanym blogerom.

DSC02952

DSC02950

DSC02949

DSC02943

DSC02938

DSC02937

DSC02935

DSC02942

DSC02919

DSC02940

DSC02936

DSC02934

DSC02931

DSC02930

DSC02927

DSC02933

DSC02924

DSC02922

DSC02920

Może ci się też spodobać

  • właśnie urosłam 10 centymetrów, dziękuję :)

  • Bycie blogerem – samo dobro! :-)

  • makoweczki

    Dzięki za umieszczenie mnie na liście.. i jeszcze taki cieplutki opis.
    Doskonała nie jestem, ale doskonale się staram :)
    Buziaki :*