Bardzo serio

5 argumentów przeciwko #ALSIceBucketChallenge – obalamy wszystkie!

autor Żona Wrzesień 2, 2014 0 komentarzy
https://www.flickr.com/photos/chatterstone/9719565845
Ta akcja podzieliła całe internety. Jedni są jej fanami i ciągle udostępniają nowe filmiki zarówno celebrytów, jak i zwyczajnych znajomych. Drudzy odgrażają się tym pierwszym, że ich zbanują, a nawet wyrzucą z listy znajomych za jeszcze jeden udostępniony filmik. A chyba mało kto wie, o co tak naprawdę chodzi.

Założę się, że ogromna większość ludzi nie wiedziała pewnie nawet, że taka choroba istnieje dopóki nie obejrzała któregoś filmiku. Ja jestem w tej grupie. Gdyby nie ta akcja, nigdy bym się o tej chorobie nie dowiedziała, a więc samo to jest już ogromną zasługą całej akcji. Zainteresowanie schorzeniem.

O całej akcji wyczerpująco napisała Nishka. Nie będę tego tu powielać, przeczytajcie sobie, jeśli jesteście w tej grupie nielicznych, którzy o akcji w ogóle nie słyszeli. A zanim pomyślicie sobie coś na jej temat, obejrzyjcie ten filmik, żeby mieć pogląd, co może ze zdrowym człowiekiem zrobić SLA

Jestem całym sercem za tą akcją. Uważam, że jest świetna! Aktywizuje mnóstwo ludzi na całym świecie: od zwykłych szaraczków po topowe postaci ze świata polityki i szołbiznesu. Organizacje, które zajmują się SLA na całym świecie notują rekordowe wpłaty. Polskie Stowarzyszenie Dignitas Dolentium od początku trwania akcji #ALSicebucketchallenge odnotowało wpłaty w wysokości ok. 239000 zł. (dane ze strony stowarzyszenia na dzień 21 sierpnia). A na tym dobrodziejstwo akcji się nie kończy. Stowarzyszenie wspomina o darowiznach usług, nowych wolontariuszach czy zwiększonych odwiedzinach strony internetowej. Tak, ta akcja działa i przynosi wymierne korzyści chorym na SLA. Pora więc rozliczyć się z argumentami przeciw oblewaniu się wodą dla celów charytatywnych.

1. Marnowanie wody, kiedy w Afryce jej brakuje.

Dla mnie argument z dupy dokładnie jak ten, który wciskamy dzieciom, żeby zjadły cały obiad: „Jedz, jedz, bo dzieci w Afryce głodują”. W Afryce nie ubywa wody z każdym kolejnym challengem, jeśli cię obchodzi dobro ziemskich zasobów wodnych, to kąpiesz się raz na pół roku, prysznic bierzesz ze stoperem, nie podlewasz ogródka latem z węża, zakręcasz wodę przy myciu zębów, albo podchodzisz do wyzwania jak Matt Damon. Pamiętajcie też o Afryce w Lany Poniedziałek.

2. Wszyscy tak robią i nie będę szła za tłumem.

Niektórzy mają tak silny odruch antystadny, że czasami zastanawiam się, jak w ogóle żyją, oddychają, jedzą. Przecież miliardy innych osób na świecie dokładnie w tym samym czasie je, oddycha, żyje i naprawdę na tym tle ciężko się wyróżniać. Być może za chwilę tych ludzi będzie tylu, że włączy się odruch antystadny na bycie przeciw akcji.

3. Wszyscy się oblewają, a pieniędzy nikt nie wpłaca.

Cała akcja polega na tym, że albo się oblewasz, albo wpłacasz. Niektórzy się oblewają i nie płacą. Inni się oblewają i płacą. Jeszcze inni się nie oblewają i nie płacą. Uważam, że każdy ten sposób jest ok. Każdy z nich przekazuje bowiem informację na temat SLA i na temat tego, gdzie można złożyć darowiznę. Brak tych informacji jest dla mnie równoznaczny z tym, że challenge nie został wykonany.

4. Jest dużo innych, ważniejszych spraw wartych wsparcia,

np. choroby nowotworowe, oszczędzanie wody i głodujące dzieci.

Świat ma wiele potrzeb. Nasza część świata, ta „cywilizowana” ma dużo więcej pieniędzy niż cała reszta. Moim zdaniem to zobowiązuje. Ale nie możemy wartościować potrzeb na ważniejsze, mniej ważne i te błahe. W każdym przypadku chodzi o ludzkie życie – rzecz najcenniejszą. Wolisz wpłacić na walkę z rakiem piersi – wpłać na Rak’n’roll – co cię powstrzymuje???

5. Jest już tego za dużo i mnie wkurza.

Masz wrażenie, że jak zobaczysz jeszcze jeden filmik z #ALSicebucketchallenge to będziesz usuwał z listy znajomych? Mam dla ciebie dobrą wiadomość: nie musisz! Facebook i Twitter pozwalają na filtrowanie treści, która do ciebie dociera. W końcu możesz być wolny od kubłowego spamu!

Nie zostaliśmy nominowani i nie nominujemy nikogo. Po prostu podoba nam się cała akcja i chwyciła nas za serce (oraz portfele). Postanowiliśmy przekazać darowiznę w wysokości 100zł na Stowarzyszenie Dignitas Dolentium i nie oblewać się wodą. Pozwoliliśmy komuś innemu zrobić to za nas.

Dane potrzebne do wpłaty na konto:
Nr rachunku: 61 1240 4432 1111 0000 4721 0358
Dignitas Dolentium
34-400 Nowy Targ
ul. Gorczańska 26

Przelewy zagraniczne:
IBAN: PL61124044321111000047210358
SWIFT/BIC: PKOPPLPW

Wpis powstał przy mocno aktywnej współpracy z moim mężem. Zaangażował się chłopak i pół dnia składał tego robota przy asyście dwójki upierdliwych dzieci, podczas gdy żona wylegiwała się na leżaku na BlogAir. Dajcie chłopu lajka ;)

 

Może ci się też spodobać